wtorek, 17 stycznia 2017

Pani Królik


Pani Kró­lik, która jesz­cze nie ma imie­nia,
ale już wkrótce na pewno je dosta­nie,
  przypuszczalnie będzie wyjąt­kowo obra­zowe, jak wszyst­kie imiona,
które nadaje moja młod­sza córka: )
Pani Kró­lik jest bar­dzo fili­gra­nowa i ele­gancka, jak przy­stało na praw­dziwą balet­nicę: ) 








sobota, 24 grudnia 2016

czwartek, 15 grudnia 2016

Gdy kota nie ma ...



Kocham książki. 
Nie tylko dlatego, że kocham czytać, poprostu sama rzecz "książka",
jest dla mnie czymś mistycznym. 
Kocham je kupować, kocham je dostawać i nienawidzę się z nimi rozstawać. 
I chociaż niejednokrotnie dokonuję zdrady, na rzecz elektronicznych czytników, 
to wynika to tylko i wyłącznie z możliwości czytania w nocy,
 nieprzeszkadzając innym, 
jak również z możlliwości posiadania wielu książek, zajmując miejsce jednej. 

Podobnie jak kocham książki, kocham zakładki,
 które w wypadku nośników elektronicznych, nie mają szansy się sprawdzić, 
więc już tu ogromna ich porażka (nośników oczywiście) :)

I dziś to właśnie zakładki w roli głównej, 
Mysie zakładki :)





 Pozdrawiam BUBA



środa, 14 grudnia 2016

Nadal Gwiazdki

Gwiazdy, gwiazdki, gwiazdeczki, również na drzwiach nie mogło ich zabraknąć :) 
Może dosyć nietypowo, 
ale na moich drzwiach zabrakło w tym roku wianka,
 jest za to ... No właśnie co? 
Czy określenie "stroik" jest odpowiednie...? 
Nie mam przekonania...
Ptaszki i gwiadki zrobiłam z zimnej masy porcelanowej, do tego szydełkowe gwiazdy i dary natury :)







 Pozdrawiam BUBA

czwartek, 8 grudnia 2016

Gwiezdne girlandy




 W tym roku ozdabiając mieszkanie na święta, 
postawiłam na naturalne kolory, naturalne materiały. 
Szyszki, szydełkowe gwiazdki (bawełniane), oraz elementy, które wykonałam z masy "zimnej porcelany".
Girlandy dumnie wiszą w moich oknach, 
a ja jestem nimi zachwycona :)

 


Pozdrawiam BUBA


środa, 30 listopada 2016

Gwiazdy gwiazdeczki ...




Skoro idą święta, 
(a tu gdzie obecnie mieszkam to już nawet przyszły), 
to gwiazdy, gwiadeczki są rzeczą niezbędną, 
jeśli oczywiście chcecie dekorować swoje domy :)
U mnie szydełkowe gwiazdki zawisły jako ozdoba drzwi wejściowych
oraz jako girlandy w oknach. 
Z efektu jestem bardzo zadowolona, ale o tym może innym razem. 

Dzisiaj dla osób zainteresowanych zamieszczam linki,
do najprostrzych "gwiezdnych" schematów,
 które udało mi się odnaleźć w sieci.










No to kochani, szydełka w dłoń
  i do dzieła :)


Pozdrawiam BUBA


czwartek, 10 listopada 2016

Foch :)

No to Foch :) 

Pierwsze koty za płoty, jak to się mówi:)
Ponieważ przeważająca część mojej rodziny to kobiety, małe i duże, 
którym "Foch" bynajmniej nie jest obcy, Pan Kot doczekał się już całej serii zamówień. 
Zważywszy na tempo moich prac, powinnam w ciągu roku się uwinąć :)






Pozdrawiam BUBA

poniedziałek, 7 listopada 2016

Pan Królik


Halo !!!

Czy ktoś tu jeszcze zagląda??

Właściwie to wcale się Wam nie dziwię,

sama tak rzadko tu zaglądałam w ostatnim czasie, że aż wstyd się przyznać.

No ale teraz jestem, kto wie może tym razem na stałe...

Jeśli ktoś, coś, serdecznie zapraszam:)

 

 


Pozdrawiam BUBA



wtorek, 29 marca 2016

Baletnice :)

Baletnice, dla moich małych baletnic :) 
Pozdrawiam wszystkich wiosennie :)


Srebro 925, koraliki TOHO, sznurek





Pozdrawiam BUBA

czwartek, 3 grudnia 2015

Motylkowe dwa ...

Dwa wianki "popełnione" przeze mnie w tak zwanym "międzyczasie", 
a jakoś tak ostatnio bywa, że cierpię na notoryczny brak czasu  ;) 

Oba wianki w prezencie dla moich chrzestnych córek.

W pastelach ...

 



W fiolecie ...
 


Pozdrawiam BUBA

wtorek, 31 marca 2015

Tymczasem ...




Śnieg pada, uwierzycie !!!
Pewnie uwierzycie, bo u Was też pada :) 
Przyroda nie chce zrozumieć, że mamy wielki tydzień i zaraz Wielkanoc, 
natura rządzi się własnymi prawami, za nic ma nas maluczkich. 
Tymczasem musimy sobie jakoś radzić. 
U mnie w domu, wbrew temu co za oknem, „zakwitło”,  
 nastroje również staramy się mieć wiosenno świąteczne.
Różnie to wychodzi, sami rozumiecie... ale niekiedy się udaje :)
A „zakwitło” za sprawą wianków:

Kuchnia :)




Salon:)



Drzwi wejściowe :)
Z niego jestem najbardziej dumna, gdyż zrobiony od podstaw :)




czwartek, 4 września 2014

Nowe starego początki ...

 
Wystartował kolejny rok szkolny.
Podobnie jak w roku ubiegłym, pierwszy września jest dniem w którym rozpoczynam kolejny „nowy” rozdział w życiu.
Nowe miejsce pracy, a co za nim idzie konieczność rozpoczęcia kolejnych studiów.
Dopiero co w kwietniu obroniłam się na studiach podyplomowych, wówczas pisałam,
że możecie mnie zastrzelić jeżeli jeszcze kiedyś wpadnę na pomysł studiowania.
Tymczasem życie i tak pisze swój scenariusz.
I znowu nie będę miała na nic czasu, a już  tak dobrze mi szło z reaktywowaniem bloga :)
 Myślałam, że w końcu jestem na prostej, a tu kolejny zakręt.
I to wszystko z pełną świadomością i na własne życzenie,
bo ja po prostu uwielbiam wyzwania, a postój jest dla mnie równoznaczny z cofaniem.

No to tyle w kwestii mojego czasu, albo raczej jego braku.
Zostajemy w temacie początku roku szkolnego.
Pokażę Wam worki, które uszyłam moim dziewczynką.
Krawcowa ze mnie żadna, a moja maszyna to PRL-owski wrak
z jednym ściegiem i z jedną stopką,
 więc wszystkich znających się na rzeczy proszę o wstrzymanie krytycznych komentarzy.
Dwa pierwsze, to worki na kapcie, trzeci (dla starszej córki) na zajęcia sportowe.

Pozdrawiam :)
BUBA


 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...