Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 stycznia 2017

Pani Królik


Pani Kró­lik, która jesz­cze nie ma imie­nia,
ale już wkrótce na pewno je dosta­nie,
  przypuszczalnie będzie wyjąt­kowo obra­zowe, jak wszyst­kie imiona,
które nadaje moja młod­sza córka: )
Pani Kró­lik jest bar­dzo fili­gra­nowa i ele­gancka, jak przy­stało na praw­dziwą balet­nicę: ) 








czwartek, 15 grudnia 2016

Gdy kota nie ma ...



Kocham książki. 
Nie tylko dlatego, że kocham czytać, poprostu sama rzecz "książka",
jest dla mnie czymś mistycznym. 
Kocham je kupować, kocham je dostawać i nienawidzę się z nimi rozstawać. 
I chociaż niejednokrotnie dokonuję zdrady, na rzecz elektronicznych czytników, 
to wynika to tylko i wyłącznie z możliwości czytania w nocy,
 nieprzeszkadzając innym, 
jak również z możlliwości posiadania wielu książek, zajmując miejsce jednej. 

Podobnie jak kocham książki, kocham zakładki,
 które w wypadku nośników elektronicznych, nie mają szansy się sprawdzić, 
więc już tu ogromna ich porażka (nośników oczywiście) :)

I dziś to właśnie zakładki w roli głównej, 
Mysie zakładki :)





 Pozdrawiam BUBA



czwartek, 8 grudnia 2016

Gwiezdne girlandy




 W tym roku ozdabiając mieszkanie na święta, 
postawiłam na naturalne kolory, naturalne materiały. 
Szyszki, szydełkowe gwiazdki (bawełniane), oraz elementy, które wykonałam z masy "zimnej porcelany".
Girlandy dumnie wiszą w moich oknach, 
a ja jestem nimi zachwycona :)

 


Pozdrawiam BUBA


środa, 30 listopada 2016

Gwiazdy gwiazdeczki ...




Skoro idą święta, 
(a tu gdzie obecnie mieszkam to już nawet przyszły), 
to gwiazdy, gwiadeczki są rzeczą niezbędną, 
jeśli oczywiście chcecie dekorować swoje domy :)
U mnie szydełkowe gwiazdki zawisły jako ozdoba drzwi wejściowych
oraz jako girlandy w oknach. 
Z efektu jestem bardzo zadowolona, ale o tym może innym razem. 

Dzisiaj dla osób zainteresowanych zamieszczam linki,
do najprostrzych "gwiezdnych" schematów,
 które udało mi się odnaleźć w sieci.










No to kochani, szydełka w dłoń
  i do dzieła :)


Pozdrawiam BUBA


czwartek, 10 listopada 2016

Foch :)

No to Foch :) 

Pierwsze koty za płoty, jak to się mówi:)
Ponieważ przeważająca część mojej rodziny to kobiety, małe i duże, 
którym "Foch" bynajmniej nie jest obcy, Pan Kot doczekał się już całej serii zamówień. 
Zważywszy na tempo moich prac, powinnam w ciągu roku się uwinąć :)






Pozdrawiam BUBA

poniedziałek, 7 listopada 2016

Pan Królik


Halo !!!

Czy ktoś tu jeszcze zagląda??

Właściwie to wcale się Wam nie dziwię,

sama tak rzadko tu zaglądałam w ostatnim czasie, że aż wstyd się przyznać.

No ale teraz jestem, kto wie może tym razem na stałe...

Jeśli ktoś, coś, serdecznie zapraszam:)

 

 


Pozdrawiam BUBA



wtorek, 29 marca 2016

Baletnice :)

Baletnice, dla moich małych baletnic :) 
Pozdrawiam wszystkich wiosennie :)


Srebro 925, koraliki TOHO, sznurek





Pozdrawiam BUBA

czwartek, 3 grudnia 2015

Motylkowe dwa ...

Dwa wianki "popełnione" przeze mnie w tak zwanym "międzyczasie", 
a jakoś tak ostatnio bywa, że cierpię na notoryczny brak czasu  ;) 

Oba wianki w prezencie dla moich chrzestnych córek.

W pastelach ...

 



W fiolecie ...
 


Pozdrawiam BUBA

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Srebrna rybka ...


Trzy bransoletki dla jednej z moich sióstr. 
I w końcu jakiś element srebrny, niestety jawne oszustwo, ponieważ nie jest on mojego autorstwa. 
Koralik zakupiony jako gotowy półfabrykat w czasach gdy rozpoczynałam moją przygodę biżuteryjną i gdy jeszcze sądziłam,
 że łączenie gotowych elementów mi wystarczy :)
Nic bardziej mylnego. 
Może dwie pary takich kolczyków powstały, a później potrzeba tworzenia była zbyt silna :)

No ale dziś, gdy moje narzędzia są pochowane, składzik okazał się całkiem przydatny.
Powstała skórzana makramowa bransoletka z srebrnym koralikiem z motywem rybki.
Do kompletu dorobiłam na szydełku dwie bransoletki z koralików toho. 
   

Miniony weekend obfitował również w dobre jedzenie, 
a ponieważ dla mnie, równie ważny jak smak potraw, jest ich wygląd, 
"powyżywałam" się kulinarno - artystycznie :) 

wtorek, 5 listopada 2013

Tak jak lubię :)



...czyli pracowicie z efektami :)
Owocny miałam miniony weekend, a wszystko dlatego, 
że od samego początku byłam względem siebie szczera, 
niczego sobie nie obiecywałam i nie oszukiwałam półsłówkami i niedopowiedzeniami.
.... a wierzcie mi, że i tak potrafię.
Ja, dojrzała kobieta, wiedząca czego chce w życiu,
a może raczej czego na pewno w życiu nie chce,
potrafię czasami mącić jak mała dziewczynka :)
 
Założenie było jedno, a mianowicie:
 NIE ROBIĘ NIC NA STUDIA !!
Nie obiecywałam sobie, że się będę uczyć, że będę czytać mądre książki,
które pomogą mi napisać pracę dyplomową, itd. itd.
 
Nie musiałam więc siebie oszukiwać i wykradać sobie chwil wolnych,
dysponowałam dwoma dniami, co daje 48 godzin, niczym nie zmąconego czasu :)

 

I tak, moja tablica w kuchni „zakwitła” za sprawą trzech magnesów różanych,
 które wykonałam na szydełku.
Uszyłam córci nowy woreczek do przedszkola ze starych dżinsów,
z pozostałej nogawki uszyłam trzy woreczki na biurkowe „szpargałki”.
Dokończyłam swoje mitenki, które od dawna na to czekały.
Upiekłam 30 pysznych babeczek i szarlotkę,
której nie dane było mi sfotografować,
znaczy, że była dobra :)
Znalazłam czas na muzykę, na książkę (nie naukową), na sen.

To był bardzo udany weekend.
Tak jak lubię :)

Pozdrawiam serdecznie :)
 


 

czwartek, 24 października 2013

Post odgrzewany ;

Odgrzewany post z mojego drugiego bloga (w trakcie likwidacji).
Niestety nie uda mi się chronologicznie poprzenosić postów,
więc niektóre z nich po prostu tu "powciskam".
Osoby, które już go czytały, przepraszam za monotonię ;)

 ******
Kolejna praca recyklingowa.
Tym razem zainspirowana przez Dominikę z pracowni garderoba
ubrałam swoje kuchenne, barowe stołki :)

... i to nie w byle co, tylko w piękne bawełniane bereciki :)


Zła wiadomość: "skończyły się stare koszulki w moim domu".
Mój mąż z trwogą patrzy, gdy tylko zbliżam się do jego szafy,
 ale nic już nie znajdę :) :) :)

Zapraszam :)

 
 

 



 


 





wtorek, 22 października 2013

WITAMY W DOMU

Kolejna z zaległych już prac :)

Girlanda powstała  z dżinsowego materiału w połączeniu z 
bawełnianymi szydełkowymi elementami, 
bawełnianymi kwiatkami z resztek materiałowych oraz z guzików.

Napisy wykonałam farbą akrylową - skądinąd do drewna :)

Girlanda powstawała z wielką miłością, 
na powitanie mojej siostry i jej nowo narodzonego dziecka, 
Zaledwie jeden wieczór, a radość bezcenna :) :)
Dostarczyła wielu bardzo pozytywnych wzruszeń









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...