Kolczyki eleganckie, kobiece ale i „dziewczęce”, co nie do końca udało mi się uchwycić na zdjęciach. Projekt był troszeczkę inny, niestety nie wszystko co super wychodzi plasteliną, udaje się w glinkowym przekładzie:) Zapraszam.
Bubuś dla mnie są idealne, a, że troszke sie różną to dobrze- widać, że to ręczna robota i...taka Twoja! patrząc na miniaturę wiem, że robione Twoją ręką- gratuluję!!!
Gratuluję świetnego startu w Brocante:))) Bardzo lubię Twoje prace i ogromnie podoba mi się w nich to , że od razu widać w nich Twoją rękę! Samych pomyślnych dni w Nowym Roku! Żeby lutowanie zawsze się udawało(sobie też tego życzę:) a art clay słuchał się i nie wysychał za szybko. Pozdrawiam serdecznie Marta
Są śliczne ;) - ja wczoraj pół nocy "lepiłam"...i wiem coś na temat kiedy nie do końca wychodzi tak jak na plastelinie ;)))...
OdpowiedzUsuńBubuś dla mnie są idealne, a, że troszke sie różną to dobrze- widać, że to ręczna robota i...taka Twoja! patrząc na miniaturę wiem, że robione Twoją ręką- gratuluję!!!
OdpowiedzUsuńBardzo eleganckie i bardzo kobiece, są śliczne.
OdpowiedzUsuńPiękne są te wywijasy. Bardzo subtelne!
Jak ja lubię te Twoje prace:)
Pozdrawiam ciepło
Gratuluję świetnego startu w Brocante:))) Bardzo lubię Twoje prace i ogromnie podoba mi się w nich to , że od razu widać w nich Twoją rękę! Samych pomyślnych dni w Nowym Roku! Żeby lutowanie zawsze się udawało(sobie też tego życzę:) a art clay słuchał się i nie wysychał za szybko.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Marta
Dziękuję za miłe słowa:) Rozpuszczacie mnie....
OdpowiedzUsuńKolczyki śliczne i bardzo eleganckie... Będą świetnym dodatkiem do sukni na karnawałowy bal.
OdpowiedzUsuńTe podobają mi się bardzo
OdpowiedzUsuń