Miniony rok był bardzo ważny w mojej twórczości biżuteryjnej, bo to właśnie w tym minionym 2010 zaczęła się moja przygoda.
Wiadomo były wzloty i upadki, których na pewno będzie jeszcze wiele, ale nauczyłam się z nimi funkcjonować. Mam świadomość, że jestem na początku długiej drogi, nie do końca wiem czego bym chciała, ale bynajmniej już WIEM CZEGO NIE CHCĘ:)
Pokochałam Art Clay, lutowanie jest moją piętą Achillesową, a marzenie na przyszły rok to metaloplastyka i może jeszcze, żeby doba miała 30 godzin:)
Z radosnych informacji, napawających mnie optymizmem, to ta, że od jutra moje produkty będą dostępne również w Galerii Brocante. Jest to dla mnie wielki zaszczyt, mam nadzieje, że sprostam zadaniu.
A teraz zapraszam do obejrzenia mojej nowej pracy, częściowo ArtClayowej. Naszyjnik z pięknym jaspisem impresja ubranym w czapeczkę mojego autorstwa. Zapraszam:)
Jaspis Impresja,labradoryt,apatyt,srebro 925,999 oksydowane i przetarte




śliczny :) Ty to masz ten zmysł łączenia kamieni - a co najważniejsze wyszukiwania takich cudnych !
OdpowiedzUsuńps. idziemy na jakiś kurs lutowania ?;)))
prawdziwe cudo!
OdpowiedzUsuńTjaaaaaa, dopisuję się do tej 30-sto godzinnej doby ;)
OdpowiedzUsuńNaszyjnik cacy!
Kochana, wszystkiego najlepszego, wielu sukcesów i niekończącej się weny twórczej w Nowym 2011!
OdpowiedzUsuńA naszyjnik to cudo i ogromnie podziwiam Twoją pomysłowość, a tu jeszcze taki zaokrąglone formy!
A i oczywiście gratuluję współpracy z nową galerią:)
Pozdrawiam
Jaki piękny a w twoim ubraniu dzieło sztuki. Dodatkowo na czasie zimowy.
OdpowiedzUsuń