Moja wiosna nadal trwa. Tym razem mam do pokazania naszyjnik, który od dawna chodził mi po głowie, a do którego, nie do końca byłam przekonana... wykorzystałam do jego zrobienia stempel.
Pomimo tego, jestem z niego bardzo zadowolona, naprawdę przenosi mnie do lasu w którym śpiewają ptaki...
Awenturyn,jadeit,cytryn,srebro 925,999 oksydowane i przetarte 

świetna praca !!!!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i życze zdrowych i pogodnych świąt :) oraz jeszcze lepszego nowego roku!!
Delikatny jak gniazdo wikłaczy, które uwiły swoje wiszące gniazdo. Dobrze, że w końcu się do niego przekonałaś. Jest co podziwiać.
OdpowiedzUsuńPięknie wyszedł, pitaszki cudowne ;) pozdrawiam i już teraz życzę Ci Kochana Zdrowych radosnych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku :*
OdpowiedzUsuńWspaniały! Stempel czy nie efekt jest genialny, a to najważniejsze. I jak ładnie wygładziłaś pozostałą powierzchnię.
OdpowiedzUsuńOj jak dobrze, że chociaż u Ciebie wiosennie :) Piękne kolory kamieni, i ptaszki ładne - wszystko razem śliczne :)
OdpowiedzUsuńAż się boję, co będzie w nowym roku:-)))). Poszłas ostro z art clay:-))
OdpowiedzUsuńRewelacja!!! Ale pięknie Ci to wyszło:)
OdpowiedzUsuńJestem pod ogromnym wrażeniem, zwłaszcza jak to technicznie zrobiłaś! Oczywiście oprócz odbitego wzory-genialne-podoba mi się krawatka i sposób jej zamocowania:) a jak umieściłaś to kółko na dole do którego przyczepione są grona?
Sabinko-cudne masz pomysły!
Życzę Ci równie pięknych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia
Bardzo bardzo dziękuję za komentarze i Życzenia. Z moimi Życzeniami dla Was jeszcze się chwilkę wstrzymam:)
OdpowiedzUsuńMonle koło jest przylutowane jak zawsze:)
To te ptaszki, które są na wieczku od kawy nie? :) hehe sprytnie, ale nie zmienia to faktu, że wygląda ładnie :) Fajnie gra wszystko.
OdpowiedzUsuń