Właściwie to prawie wszystkie liście już spadły, więc nie mogłam nie skorzystać i nie uwiecznić ich w mojej glince. Nasz glinkowy Romans kwitnie, ja coraz bardziej zakochana, Ona nadal oporna ale chyba troszeczkę mięknie. Zapraszam:)
Te pierwsze są przepiękne i cudownie Ci wyszły! Bardzo mi się podobają:) Mam nadzieję, że niedługo też mi się uda pobawić tą glinką, bo coraz bardziej mnie fascynuje:) Bardzo lubię tu zaglądać i czekam na Twoje nowości z niecierpliwością:)
Pierwsze sś świetne!
OdpowiedzUsuńi super! mam pytanie :) malowałaś oryginały czy odciskałaś? super wyszły
OdpowiedzUsuńOdciskałam:) Dzięki.
OdpowiedzUsuńTe pierwsze są przepiękne i cudownie Ci wyszły! Bardzo mi się podobają:) Mam nadzieję, że niedługo też mi się uda pobawić tą glinką, bo coraz bardziej mnie fascynuje:)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię tu zaglądać i czekam na Twoje nowości z niecierpliwością:)
rewelacyjne :)
OdpowiedzUsuń