powstały kolczyki, które miały zająć moje ręce i umysł. Moje ręce zajęły :)
Muszę po raz kolejny przyznać, że srebrna glinka choć wdzięczna jest bardzo wymagającą materią, ale nie takie poddały się mojemu uporowi więc i ona zmięknie:) Zapraszam.
Jadeit, ametyst, srebro 930, 999 lekko oksydowane i przetarte




Poniższe fotografie bym nie była gołosłowna, mówiąc, że już coś w życiu ulepiłam:)



A to Ty zdolniacha jesteś- torty wyglądają fantastycznie! A kolczyki są super-fajne zestawienie kolorów i te oryginalne srebrne krążki.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Twoje kłopoty błyskawicznie znikną i przesyłam Ci mnóstwo pozytywnej energii i uśmiechu:)
Pozdrawiam
Fiu, fiu! Idziesz jak burza z AC! Listeczki misterne! A torty z taką dekoracją chętnie bym spróbowała!
OdpowiedzUsuńKochana ja tylko spytam i potem STWIERDZĘ stanowczo- zgłaszałas się do alełade?- jeszcze nie- to DO ROBOTY!!! wszystko super, a taki torcik to by mi sie przydał na urodzinki moich dzieciaczków ;)ehhh..szkoda, żeś z Wrocławia :)
OdpowiedzUsuńDziewczyny wielkie dzięki!! TITO aż mi łezka poszła... Oczywiście, że się zgłaszałam do ALEŁADNE. Torciki piekę dla moich dzieciaczków:) No i ta 30-cha była dla mnie...
OdpowiedzUsuńKolczyki są fajniutkie - podoba mi się połączenie tych kolorów. A to co ulepiłaś wcześniej - mnnnniammmm ;)
OdpowiedzUsuńPiękne kolce!!! i powiem ci,że zdjęcia cudne robisz :)
OdpowiedzUsuńa torcik mniam, mój synek ma urodziny za kilka dni oj zamówiłabym taki :)
mnóstwo tu u Ciebie inspiracji!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam,
Paula